Doskonale pamiętam dzień, w którym zacząłem widzieć ptaki. To było rok temu. Od ponad 365 dni obserwuję je codziennie. To nie jest tak, że nie widziałem ich wcześniej, ale traktowałem je jak element krajobrazu. Ignorowałem ich istnienie.
Być może też tak robisz. Ale musze Cię ostrzec! Jeśli już raz zaczniesz naprawdę ZAUWAŻAĆ ptaki, to nie ma odwrotu. Przepadłaś. Już nigdy nie będą dla Ciebie obojętne. Każdy szmer liści i każdy cień na niebie będą przyciągać Twój wzrok.
I kiedy pewnego dnia o czwartej rano zbudzi Cię nierozpoznana ptasia melodia, a Ty wstaniesz tylko po to, aby podejść do okna, stwierdzić, że to kos i wrócić do łóżka, to niezaprzeczalny znak, że stałeś się jednym z nas – jesteś ptasiarzem.
Jeśli jednak ptaki nie zagnieździły się jeszcze w Twoim życiu, to być może zechcesz dowiedzieć się, dlaczego przez ostatni rok spędzałem ponad 200 godzin, siedząc w krzakach z lornetką i co dały mi te codzienne obserwacje.
Dlaczego birding?
Zanim przejdę do konkretów, pozwól, że odpowiem na rodzące się teraz w Twojej głowie pytanie: „Dlaczego w ogóle miałoby mnie to interesować?”.
Widzisz… rok temu byłem w kropce. Długie grudniowe wieczory, sporo czasu na przemyślenia i brak pomysłu na siebie.
Zrobiłem w życiu kilka szalonych rzeczy: przebiegłem maraton tyłem, zorganizowałem wyjazd do Gruzji trzema dwudziestoletnimi Oplami, przeszedłem każdą ulicę w Krakowie, a tymczasem od miesięcy bezskutecznie szukałem nowego ekscytującego zajęcia.
Nie takiego na chwilę, żeby zaimponować komuś lub sobie, ale takiego dla którego będzie mi się chciało wstać w weekendowy poranek przed wschodem słońca.
Przeczesując Internet w poszukiwaniu nowego hobby, trafiłem na ten artykuł o korzyściach z birdwatchingu. I tak zaczęła się trwająca już ponad rok przygoda, która z każdym dniem stawała się coraz bardziej fascynująca.
W końcu nastał dzień, kiedy mówię: „Sprawdzam!”. Czy rzeczywiście obserwowanie ptaków to dobry pomysł na hobby? Czy stałem się dzięki temu mądrzejszy? Sprawniejszy? Zdrowszy? Czy udało mi się zobaczyć nowe miejsca? Poznać ciekawych ludzi? Nauczyć czegoś nowego?
(Spoiler alert!) Jeszcze jak!
Ptaki są wszędzie!
Są w życiu rzeczy, których nie da się uniknąć: śmierć, podatki i ptaki. Ptaki są wszędzie. 11 tys. gatunków rozsianych we wszystkich ekosystemach po wszystkich kontynentach.
Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że ptaki migrują na duże odległości. Weźmy za przykład taką rybitwę popielatą – jeden z najdalej migrujących gatunków. Latem gniazduje w tajdze i tundrze na północy, a zimuje po drugiej stronie globu u południowych wybrzeży Afryki, a nawet na Antarktyce.
Zobaczyć ją przelatującą nad Twoją głową w czasie wiosennych, albo jesiennych migracji, to jak dodzwonić się na infolinię Urzędu Skarbowego. Czy może być coś bardziej nieprawdopodobnego?
Nic nie płacisz
Za Netflixa trzeba płacić, za siłownię trzeba płacić, za podróże trzeba płacić, a oglądanie ptaków jest za darmo. Nie musisz wykupywać na to żadnej subskrypcji.
Powiem więcej, to bardzo egalitarne hobby. Żadne pieniądze, żadne znajomości i żaden dyplom nie wpłyną na to, że junko po 62 latach nieobecności w Polsce, przyleci właśnie do Twojego ogródka, jak to miało miejsce we wsi Grudki w Białowieży w lutym 2025 roku.
No dobra, prawda jest taka, że w pewnym momencie stwierdzisz, że potrzebujesz zakupić lornetkę, aparat, albo przewodnik terenowy, żeby przejść na wyższy poziom, ale aby zacząć, nie potrzebujesz żadnej z tych rzeczy.
Mniej płochliwe ptaki możesz spokojnie obserwować bez sprzętu, a do ich rozpoznawania wystarczy na początek bezpłatna aplikacja Merlin Bird ID.
Zaczniesz z łatwością
Miałem napisać, że birding jest łatwym hobby, ale zdążyłem ugryźć się w… język? (Klawiaturę?). Mniejsza z tym! Chcę po prostu powiedzieć, że obserwowanie ptaków może być superskomplikowane, ale tylko od nas samych zależy, jaki poziom trudności sobie założymy i jak będziemy go zwiększać.
Trochę jak w grach komputerowych, gdzie zadania stają się trudniejsze wraz ze zdobywanym doświadczeniem.
Na początku oznaczasz pospolite gatunki, a wraz z czasem zaczynasz trafiać na wyjątkowe perełki. Im więcej doświadczenia, tym bardziej zauważasz subtelne różnice w mgnieniu oka.
Możesz całe życie być ptasim ignorantem, a z dnia na dzień okazuje się, że potrafisz odróżnić pierwiosnka od piecuszka.
Wiele zainteresowań wymaga opanowania na początku określonego zakresu wiedzy lub umiejętności. Obserwowania ptaków możesz uczyć się na bieżąco, a więc nie musisz czekać, aby zacząć to robić.
Korzyści z obserwowania ptaków
Skoro czytasz to zdanie, to rzeczywiście temat Cię zainteresował. Nie przeciągam więc dłużej i przedstawię obiecane korzyści z prowadzenia obserwacji awifauny.
Birdwatching sprawia, że czujesz się dobrze
W ciągu ostatniego roku poznałem kilkanaście osób, dzielących pasję do ptaków. Każda rozmowa prędzej czy później dotykała pozytywnego wpływu birdingu na zdrowie psychiczne.
Dobrostany psychiczny społeczeństwa jest jednym z większych wyzwań naszych czasów. Obserwowanie ptaków daje nam wszystko to, czego w tym rozpędzonym świecie nam brakuje:
- głębokie skupienie,
- spowolnienie i wyciszenie,
- kontakt z czymś, co nie walczy o naszą uwagę (czymś, co nie jest treścią, produktem, usługą),
- przebywanie na świeżym powietrzu,
- biologiczny rytm i sezonowość,
- dystans do własnych problemów,
- ciekawość niezorientowana na cel.
Karmieni przez lata algorytmami, możemy odnosić egoistyczne wrażenie, że wszystko kręci się wokół naszej uwagi, produktywności i osiągnięć. Tymczasem ptaki mają to wszystko w kuprze.
Zrozumienie tego jest bardzo odświeżające psychicznie – znika napięcie i pojawia się błogi spokój. Internet jest pełen historii ludzi, którym ornitoterapia ułatwiła wyjście z depresji, uzależnienia czy wypalenia.
Porcja zdrowego ruchu każdego dnia
Są ludzie, którzy z roku na rok obiecują sobie, że będą się więcej ruszać. Mijają miesiące, brzuch rośnie, a sportowe buty kupione na Black Friday leżą nieużywane w szafie.
Niekwestionowaną korzyścią z birdingu jest uboczny efekt w postaci niesportowej aktywności fizycznej, która pozytywnie wpływa na nasze zdrowie.
Od kiedy zacząłem obserwować ptaki, średnia miesięczna liczba pokonywanych przeze mnie kroków wzrosła o około 60%. Nie musiałem robić nic więcej, żeby zażywać więcej ruchu.
Czasem będzie to kilkanaście minut, czasem kilka godzin, ale w ogólnym rozrachunku czas przeznaczony na obserwacje przyniesie również zwrot w postaci lepszej kondycji, sprawności układu krwionośnego i dotlenienia ciała, dzięki czemu kupujesz sobie szansę obcowania z ptakami przez kilka lat dłużej w swoim życiu.
Doskonalisz sprawność umysłu
Jakiś czas temu zainstalowałem sobie w telefonie aplikację do ćwiczenia różnych zdolności kognitywnych tj. szybkość reakcji, pamięć, skupienie, podzielność uwagi itp. Każdego dnia wykonywałem zestaw zadań, które polegały np. na liczeniu szybko przemieszczających się obiektów, albo dostrzeganiu drobnych różnic w zbiorze podobnych elementów.
Chyba ją odinstaluję…
Po pewnym czasie zauważyłem, że ptasiarstwo oferuje to samo z tą różnicą, że nie trzeba patrzeć w ekran telefonu.
Liczenie osobników w przelatującym stadzie wymaga niesamowitej szybkości i skupienia, a zapamiętywanie i dostrzeganie subtelnych różnic pomiędzy przedstawicielami podobnych gatunków uruchamia te same obszary mózgu, które odpowiadają za stawianie właściwej diagnozy przez lekarzy.
Przyczyniasz się do ochrony przyrody
eBird to portal do oznaczania obserwacji ornitologicznych, ale również jedno z największych crowdsourcingowych przedsięwzięć na świecie. Każdego dnia tysiące obserwatorów-amatorów dodają nowe dane w serwisie, tworząc bazę obecności, liczebności i kierunków migracji ptaków na całym świecie.
Żadna instytucja i żaden uniwersytet nie posiada zasobów, które pozwoliłyby na samodzielne zrealizowanie projektu naukowego o takiej skali. To właśnie dzięki dokumentowaniu amatorskich obserwacji, naukowcy mogą tworzyć modele, analizować trendy i planować ochronę zagrożonych gatunków.
Wiesz, że możesz odegrać w tym procesie niebagatelną rolę?
Tak, możesz zostać bohaterem swojego podwórka! Jedyną osobą, która będzie prowadzić obserwacje w pobliżu Twojego domu.
Może Ci się wydawać, że w danym miejscu jest mało gatunków wartych uwagi, ale to właśnie dzięki częstotliwości, możesz doczekać się prawdziwych perełek, a przy okazji poprawić dokładność modeli ornitologicznych.
Spójrz na poniższe dane, dotyczące liczby obserwacji w jednym z moich najczęściej odwiedzanych spotów nad Stawem Dąbskim w Krakowie. Odwiedziłem to miejsce ponad 80 razy, co zaowocowało zaobserwowaniem 49 różnych gatunków ptaków, z czego 25 to nowe gatunki, nie odnotowane wcześniej na eBirdzie w tym miejscu.
Serwujesz sobie dietę niskoinformacyjną
Znasz to uczucie, kiedy otwierasz przeglądarkę, a ta serwuje Ci wiadomości na temat wojen, przestępstw i politycznych afer? Wchodzisz na social media, a tam fake newsy, celebryci i spory o najlepszą markę majonezu? Nawet przy świątecznym stole nie możesz uniknąć niewygodnych pytań?
Od miesięcy algorytmy serwują mi wyłącznie ptaki:
- artykuł o tym, że sójki są mądre,
- informacja o pojawieniu się sępa w Sudetach,
- wskazówki, co wsypać do karmnika, żeby zleciały się sikorki,
a ludzie… Ludzie pytają mnie przede wszystkim o moje hobby. Wspaniały sposób, aby zminimalizować napływ negatywnych treści.
Poznajesz nowych ludzi
W pewnym wieku nowe znajomości zaczynają powoli się ograniczać do znajomości zawodowych. Aby to zbalansować, warto mieć jakieś socjalizujące hobby. Birding jest takim hobby.
Small talk w przypadku spotkania kogoś pod karmnikiem jest banalnie łatwy. Nawet dla takiego introwertyka jak ja. Cisza w takim przypadku nie jest niezręczna, bo przecież nie chcemy spłoszyć ptaków. 😉
Możesz pójść o krok dalej i samemu prowokować tego typu okazje, wybierając się na spacer ornitologiczny, decydując się na birdwatching z przewodnikiem (polecam wyprawy organizowane przez Akademię Przyrodniczą na Roztoczu), albo zostając wolontariuszem na obozie obrączkarskim.
Możesz się poczuć jak bohater „Z kamerą wśród zwierząt”
W pierwszych miesiącach codziennego obserwowania ptaków uświadomiłem sobie, że cały czas nad naszymi głowami latają ptaki, które znamy tylko z podręczników do biologii. Czemu nikt nam ich wcześniej nie pokazał na żywo?
Zimorodek, bocian czarny, dudek, żuraw, kruk czy uszatka – nie widziałem ich przez ponad 30 lat, a teraz obcuję z nimi regularnie.
Czasami czuję się jak na safari, próbując wytropić jakiegoś wyjątkowego ptaka. Wyczekiwanie, skradanie się, nasłuchiwanie i ciągła niepewność – to wszystko sprawia, że birding jest tak ekscytujący. Do tego stopnia, że czasem przez kilka godzin powtarzasz sobie co chwilę: „Poczekam jeszcze 5 minut. Na pewno się pokaże”.
Zyskujesz nietypowe hobby
Jeśli chcesz się wyróżnić, być interesującą osobą i zyskać unikalne umiejętności, musisz robić ciekawe rzeczy. Jeśli hobby tj. podróże, czytanie książek czy słuchanie muzyki wydają się Tobie pospolite i nudne, bieganie z lornetką po parkach i lasach w poszukiwaniu skrzydlatych zwierząt może być wartą uwagi alternatywą.
W Polsce jest nieco ponad 6 tys. birderów zarejestrowanych na eBird.org. Polski serwis Ornitho.pl ma 11,5 tys. użytkowników. Uwzględniając szacunkową liczbę obserwatorów, którzy nie dokumentują swoich obserwacji, możemy przyjąć, że amatorzy ptasiarstwa mogą stanowić promil społeczeństwa.
W takich warunkach nie tylko zyskujesz wyróżniające się hobby, ale przy odrobinie konsekwencji w prowadzeniu codziennych obserwacji, bez problemu trafisz do czołówki najaktywniejszych birdwatcherów w kraju.

Podsumowanie
Obserwowanie ptaków to nie tylko fascynujące hobby, ale także sposób na poprawę samopoczucia, zdrowia i kontaktu z naturą. Codzienne obserwacje pozwalają zwolnić tempo życia, wyciszyć się i zyskać nową perspektywę na otaczający świat. Birdwatching sprzyja aktywności fizycznej, rozwija umysł oraz umożliwia poznawanie nowych ludzi i miejsc.
Co najważniejsze, każdy może spróbować. Szczególnie zimą, kiedy drzewa gubią liście, a ptaki gromadzą się licznie na zimowiskach i chętnie zaglądają do karmników.
Wystarczy wyjść z domu. Tak jak ja wyszedłem rok temu. Spróbujesz?
- Obserwowałem ptaki przez 365 dni. „To wciąga jak bagno!” - 30 grudnia 2025
- Drzemka w ciągu dnia – kiedy i jak długo? - 21 kwietnia 2024
- Jak być lubianym? Proste zmiany, wielkie efekty - 27 marca 2024








Już tylko przeczytanie nagłówka maila z tym artykułem sprawiło, że zaczęłam bardziej zwracać uwagę na ptaki w okolicy. Dzisiaj akurat byłam przejść się wzdłuż wody i nabrać trochę zimowego słoneczka. Przy rzece podziwiałam jak kaczki cieszą się w zimnym prądzie a opodal była biała czapla. Jak odleciała, zobaczyłam, że na łące stoją dwie dalsze…
Na nowy rok byłam w Brnie na spacerze w i przy lesie. Między polem a lasem widziałam jedno drzewo z ok. 7 ptaszkami tego samego gatunku…. Niestety ruszały się tak szybko, że zdjęcia są na nic a światło było tak ostre, że nie widziałam dokładnie ich kolorów.
Wierzę więc, że Cię to łatwo wciągnęło 🙂 A jak zawsze – dobrze się czyta!
Pozdrawiam z Ołomuńca (CZ).
Justyna