Czy stwarzasz sobie możliwości?

Życie to ciąg przyczynowo-skutkowy. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak jedna decyzja może zaważyć nad naszą przyszłością. Kiedy więc słyszę, że ktoś porzuca jakiś pomysł tylko dlatego, że nie ma wystarczających możliwości, aby go zrealizować, to zaczynam się zastanawiać nad krótkowzrocznością myślenia tej osoby.

Wielu ludziom wydaje się, że możliwości to taki los w kopercie, który dostajemy z chwilą urodzin. On określa kim w życiu możemy być, a kim nie. Co możemy osiągnąć, a na co nie będzie nas stać. Kogo możemy poznać, a kto jest poza zasięgiem. To błędne myślenie.

Tak naprawdę każdego dnia dostajesz pakiet zdrapek, z których każda wygrywa, każda daje Ci nowe możliwości. Jest jednak mały haczyk – musisz odebrać nagrodę w wyznaczonym czasie, inaczej ona przepada. Wiesz, że nie jesteś w stanie odebrać wszystkich, więc tylko od Ciebie zależy które wybierzesz.

Idąc tym tokiem myślenia, logicznym byłoby zdrapanie wszystkich losów i wybranie najciekawszych nagród. Niestety niektórzy ludzie nie tylko nie odbierają nagród. Oni wyrzucają otrzymane losy prosto do kosza, nie sprawdzając nawet, co każdy z nich oferuje.

Innymi słowy, oni nie tylko nie stwarzają sobie możliwości, ale perfidnie się z nich okradają!

Przestań się okradać!

Każdego dnia, kiedy znajomy proponuje Ci rozmowę, kiedy dostajesz zaproszenie na szkolenie, kiedy możesz wyjść na imprezę, przeczytać książkę, wyjechać w podróż, poćwiczyć, wesprzeć działania jakiejś organizacji, popracować w nowym miejscu, nawiązać nową znajomość lub zrobić inną, rozwijającą rzecz, a Ty odpuszczasz, wyrzucasz zdrapkę do kosza. Okradasz się z możliwości.

losy

Pomysły na biznes zazwyczaj nie rodzą się w centrach rozwojowych, ale w zadymionych knajpach, przy złocistym trunku, podczas luźnych rozmów o życiu.

Kariera zawodowa nie zaczyna się z chwilą znalezienia pierwszej pracy, ani nawet wysłania CV. Zaczyna się, kiedy podejmujesz decyzję o rozpoczęciu nauki języka obcego, zrobieniu kursu programowania, wygłoszeniu prezentacji lub działalności wolontariackiej.

Wspomnienia na całe życie powstają z chwilą zaakceptowania spontanicznej propozycji o wyprawie pt. „przed siebie” lub „byle dalej”.

Zdrowie i dobre samopoczucie zależą od piętnastu minut ćwiczeń wykonanych każdego poranka, a zadowolenie z siebie od słów: „zrobię to teraz”.

W zasadzie to nigdy nie wiesz, kiedy dane działanie przyniesie zamierzone rezultaty, ale jeśli nie spróbujesz, to z góry spisujesz się na porażkę.

Czasami ścieżki życia są tak kręte, że nie zdajesz sobie sprawy, jakie skutki mogą wyniknąć z paradoksalnie błahej decyzji.

Osobiście nigdy bym nie pomyślał, że skoczę ze spadochronem, tylko dlatego że poszedłem na trening biegowy; pojadę w Europę autostopem, dlatego że spotkałem się z Mateuszem w zupełnie innej sprawie; znajdę pracę, dlatego że poznałem odpowiednie osoby na pewnym szkoleniu, albo trafię do organizacji studenckiej, dlatego że wziąłem udział w konkursie.

Widzisz więc, że aby odebrać swoją nagrodę, trzeba najpierw zdrapać los. Trzeba dać sobie szansę, akceptując propozycje, które podrzuca życie. Trzeba być „na tak”. Wtedy właśnie stwarzasz sobie możliwości. Dajesz sobie szansę na lepszą przyszłość. Teraz jeszcze tego nie wiesz, ale na pewno docenisz później.

 

Przy okazji…

W październiku na blogu była przerwa techniczna spowodowana zmianą szablonu. To zmiana dla Was. Poprzedni szablon nie był responsywny, więc blog trudno się czytało na urządzeniach mobilnych. Wiem, że ciągle mogą się pojawiać niedociągnięcia i błędy, których jeszcze nie udało mi się wychwycić, więc jeśli zauważysz coś, wymagającego poprawy, daj znać.

Aby ułatwić komentowanie, zaimplementowałem Disqusa. Niestety w związku z tym wszystkie poprzednie komentarze zostały zaimportowane bez avatarów i adresów stron www, czyli tak, jakby żaden z komentujących nie posiadał konta na Disqusie. Na szczęście wystarczy „przyznać się” do swoich komentarzy wykonując te 3 proste kroki, aby przywrócić im Twój avatar i link do profilu.

Podoba się?

 

photo credit: Sint Smeding, -__-; via photopin cc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *