wycieczka rowerowa

Jak zorganizować rowerową wycieczkę?

To, że jestem fanem roweru nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć. Niewiele osób jednak wie, że posiadam uprawnienia instruktora turystyki rowerowej. A to oznacza, że wiem, jak zorganizować rowerową podróż.

Od razu podpowiem – nie jest to trudne, a po przeczytaniu tego wpisu zorganizujesz takową samodzielnie.

Zobacz, jak wyglądał mój wypad z Sandrą na kaszubskie szlaki rowerowe:

Organizacja rowerowej wyprawy, choć skomplikowana w szczegółach, generalnie sprowadza się do kilku istotnych kwestii do zaplanowania.

Zanim ruszyć gdziekolwiek, usiądź na spokojnie i odpowiedz sobie na poniższe pytania. Wszystko szybko Ci się rozjaśni.

Gdzie chcę jechać?

Pomysł na wycieczkę rowerową jest kluczowy. Wybierz miejsce, w które po prostu chcesz pojechać.

Skąd masz wiedzieć, gdzie warto się wybrać?

  • z własnych doświadczeń i wcześniejszych podróży (niekoniecznie rowerowych),
  • z opowieści znajomych,
  • z Internetu (blogów, vlogów, grup dyskusyjnych, przewodników),
  • z książek podróżniczych,
  • z własnych marzeń.

Warto się od razu zastanowić, czy w danym miejscu jest infrastruktura turystyczna, baza noclegowa, czy są trasy rowerowe i czy bezpiecznie jeździ się rowerem, jakie panują warunki pogodowe.

Z kim chcę jechać?

Opcje są trzy:

  • samemu,
  • we dwójkę,
  • w większej grupie.

Podróżując samodzielnie masz ten komfort, że podejmujesz wszelkie decyzje, również te dotyczące tempa i dziennego kilometrażu. Minusem jest to, że jesteś zdany_a tylko na siebie.

Podróż we dwójkę jest już trochę inna. Musisz nastawić się na kompromisy. Dobrze jest wcześniej przegadać oczekiwania i obawy oraz ustalić wspólną wizję podróży. Inaczej mogą być zgrzyty. Podróżowanie z kimś ma jednak sporo plusów. Chociażby ten, że ktoś pilnuje rowerów, kiedy ktoś inny wchodzi do sklepu.

Podróż w grupie ma jeszcze inny charakter. Musisz przyjąć, że czas potrzebny na wykonanie prozaicznych czynności (jak mycie zębów) jest wprost proporcjonalny do liczby uczestników wycieczki. W tym przypadku najważniejsze jest utrzymywanie dobrej atmosfery.

Kiedy chcę jechać?

To pytanie specjalnie wstawiłem po wyborze uczestników wyjazdu. Jeśli jedziesz z kimś, trzeba dopasować do siebie kalendarze.

Od terminu wyjazdu będzie zależało dużo czynników (noclegi, jedzenie, bagaże, czas przejazdu itp.). Warto ustalić go wystarczająco wcześnie, aby każdy był w stanie się przygotować.

Ile będzie trwała podróży i jaki dzienny dystans przyjąć?

Rodzaj nawierzchni, warunki pogodowe czy liczba osób będą wpływały na czas podróży.

Dla dorosłych uczestników, niejeżdżących dużo na co dzień sugeruję przyjąć 40-60 km dziennie. To bezpieczny dystans.

Jeśli podróż trwa dłużej niż 4 dni sugeruję dzień przerwy po 2-3 dniach.

Podczas podróży przez Kaszuby nasze dystanse wyglądały następująco:

  • Dzień I – 18,45 km
  • Dzień II – 57,69 km
  • Dzień III – 46,79 km
  • Dzień IV – 0 km
  • Dzień V – 50,82 km
  • Dzień VI – 88,62 km
  • Dzień VII – 8,01 km

Jak dotrę na miejsce?

Jeśli będzie to np. pociąg, to warto wcześniej kupić bilety na przewóz rowerów.

Jeśli transport rowerów wydaje się problematyczny, może warto wypożyczyć je na miejscu?

Podróż powrotną dobrze jest zarezerwować z zapasem czasowym. Najlepiej kolejnego dnia od dotarcia do ostatniego przystanku.

Gdzie będę spać?

Nie wszędzie da się znaleźć noclegi na ostatnią chwilę. Warto rezerwować je wcześniej.

A co jeśli nie wiesz, jak ułoży się trasa? Wtedy warto zabrać namiot i rozbijać się na dziko lub na kempingach.

Jeśli cenisz sobie komfort, nie spędzaj całego tygodnia pod namiotem. Co kilka dni zrób sobie odpoczynek w jakiejś agroturystyce, albo pensjonacie.

Co będę jeść i pić?

Nawadnianie podczas wysiłku jest bardzo ważne. Poza zapasem wody sugeruję zabrać również izotonik w proszku. Przyda się do uzupełnienia elektrolitów szczególnie przy wymagającej jeździe.

Przerwy na posiłki też warto zaplanować wcześniej. Dzięki temu zmniejszasz ryzyko zabrania zbyt dużej ilości jedzenia, a z drugiej strony braku prowiantu w krytycznym momencie.

Jeśli jedziesz z kimś, przegadajcie ten temat wcześniej. Być może ktoś czegoś nie lubi, albo np. musi rano wypić kawę, bo nie będzie w stanie funkcjonować. Wszystkie takie niuanse trzeba uwzględnić przy planowaniu posiłków.

Co chcę zobaczyć po drodze?

Jeśli ustalisz już powyższe szczegóły logistyczne, przychodzi czas na przyjemniejsze rzeczy, czyli atrakcje po drodze.

Warto wybrać punkty must have i te, które można sobie odpuścić. Czas podczas wycieczki szybko ucieka i warto zawczasu wiedzieć, z czego możemy zrezygnować.

Na tym etapie warto już pracować z mapą i szacować odległości pomiędzy poszczególnymi punktami.

Co i gdzie spakuję?

To temat na osobny wpis. Przygotuję taki w najbliższym czasie i pokażę Ci, jaki ekwipunek zabraliśmy na tygodniową podróż we dwoje w okresie letnim.

Na ten moment mam jednak dla Ciebie taką wskazówkę: zrób wcześniej (minimum 2 tygodnie) listę rzeczy do zabrania. Patrz na nią codziennie i dopisuj/usuwaj pomysły.

Ja taką przygotowałem na 4 tygodnie przed wyjazdem. Przez ten czas lista sobie ewoluowała i nie tylko o niczym nie zapomniałem, ale też łatwiej było się spakować.

Od ilości rzeczy do zabrania będzie zależeć to, gdzie to spakujesz. We wpisie o pakowaniu powiem Ci też, jak rozparcelowaliśmy bagaż w sakwach.

Podsumowanie

Zanim wyruszysz na rowerową wyprawę, zastanów się:

  • Gdzie chcesz jechać?
  • Z kim chcesz jechać?
  • Kiedy chcesz jechać?
  • Ile będzie trwała podróż i jaki będzie dzienny dystans?
  • Jak dotrzesz na miejsce?
  • Gdzie będziesz spać?
  • Co będziesz jeść i pić?
  • Co chcesz zobaczyć po drodze?
  • Co i gdzie spakujesz?

A potem wystarczy już tylko wyjść z domu, bo jak mawia duńskie przysłowie „Ten kto znalazł się za drzwiami, pokonał najtrudniejszy etap podróży”.

Daj znać w komentarzu, gdzie chcesz pojechać na rower, albo jakie miejsce rekomendujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *